Utworzenie dziesięciolatki i jej funkcjonowanie.

Gdy wybuchła II wojna światowa i na Grajewo spadły pierwsze bomby, większość nauczycieli gimnazjalnych wyjechała z miasta. Właśnie wtedy wyjechał do Brześcia nad Bugiem dyrektor szkoły W. Dzwonkowski wraz z sekretarzem gimnazjum Aleksandrem Bartnickim. Część jednak, wśród których był polonista Stanisław Jęczkowski, łacinnik Stanisław Len oraz nauczyciel śpiewu i rysunków Włodzimierz Zubkow, pozostała. Dzięki temu gimnazjum mogło rozpocząć wkrótce swą działalność. Nie przerwało jej, gdy do Grajewa wkroczyła Armia Czerwona. Początkowo Rosjanie nie ingerowali zbytnio w sprawy organizacyjne. Jedynymi zmianami było wprowadzenie do szkoły języka białoruskiego, jako przedmiotu obowiązkowego oraz mianowanie nowego dyrektora - Rosjanina - Słuckiego (imię nieznane), nauczyciela historii. Dokonali natomiast aresztowań wśród uczniów, którzy 11 listopada zorganizowali tajną akademię z okazji święta niepodległości Polski. Wydał ich Rosjanom donos. W obronie kolegów zorganizowano wiec, na którym napisano petycję do władz. Wszyscy, którzy podpisali ową petycję również zostali aresztowani.

Wiosna 1940 roku przyniosła zmiany w systemie szkolnym na ziemiach zajętych przez Rosjan. Wprowadzili oni wtedy na wzór radziecki system szkół 10-letnich, tzw. dziesięciolatki. W Grajewie ma to miejsce 1 lutego 1940 r. Powstała wtedy pełna Szkoła Średnia z językiem wykładowym polskim w Grajewie, której dyrektorem mianowano geografa Starykowicza (imię nieznane), Białorusina z pochodzenia. Szkoła podporządkowana została władzom oświatowym w Mińsku. Zmieniono numerację klas, i tak: klasy I i II liceum stały się klasami IX i X, IV klasa gimnazjum została VIII. Pozostałe, również ze zmienionymi numerami, przeniesiono do siedmiolatki, czyli ówczesnej szkoły powszechnej, mieszczącej się w Szkole Podstawowej nr 135. Przechodząc z klasy do klasy uczniowie zdawali egzaminy z większości przedmiotów wykładanych w szkole. Wśród nich były także, wprowadzone przez Rosjan jako obowiązkowe, takie przedmioty jak język rosyjski, który zajął miejsce języka białoruskiego, literatura rosyjska, geografia ZSRR oraz historia i konstytucja Związku Radzieckiego. Z programów nauczania znikło kilka przedmiotów, m.in. łacina i religia. Nastąpiły również zmiany w składzie grona pedagogicznego. Pojawili się bowiem nauczyciele ze Związku Radzieckiego, np. Klaudia Puzanowa, Rosjanka ucząca języka rosyjskiego i, również Rosjanka, Koziencowa (imię nieznane), nauczycielka chemii. W grajewskiej dziesięciolatce uczyła także dawna działaczka KPP Zawistowska, która do Grajewa przybyła z Warszawy po zajęciu jej przez Niemców. Przybliżyła ona uczniom historię i konstytucję ZSRR oraz pełniła funkcję zastępcy dyrektora do spraw pedagogicznych. W szkole uczyli również: Ludmiła Gede (język rosyjski), Helena Mikołajewska, Chaim Obiedziński i inż. Ludwik Poczobut-Odlanicki (matematyczka), Sabina Mikołajewska (historia), Antoni Petrajtys i Alojzy Lapander (język polski), Maria Szotko (biologia), Jadwiga Kleszczewska (język niemiecki), siostry Farba i Haifa Mosiężnikowe i inni. Na nauczycieli mińskie władze szkolne nałożyły obowiązek uczenia się historii WKPb, z której miał odbyć się egzamin. Nauka odbywała się wspólnie w szkole, kiedy to codziennie po obiedzie nauczyciele zbierali się na wspólne czytanie i uczenie się. Do egzaminu jednak nie doszło, gdyż wybuchła wojna niemiecko-radziecka. Poza rozlicznymi zajęciarni nauczyciele tłumaczyli utwory z języka rosyjskiego. Wspólnie z nauczycielami siedmiolatki {m.in. Lucyną Zielińską-Kucharską) przetłumaczyli sztukę ukraińskiego dramatopisarza i działacza społeczno-politycznego Oleksandra Kornijczuka (1905-72) pod tytułem "Płaton Kreczet", znaną także jako "Chirurg".

W dziesięciolatce istniały, typowe dla szkół radzieckich, organizacje młodzieżowe. Starszych uczniów (powyżej 10 roku życia) skupił Wszechzwiązkowy Leninowski Komunistyczny Związek Młodzieży, czyli Komsomoł. W jego skład wchodziło tylko siedem osób: trzech Polaków i czterech uczniów pochodzenia żydowskiego. Młodsi uczniowie należeli do Pionierskiej Organizacji im. W.I. Lenina, której drużynową była Anna Miodowska. Oprócz tych organizacji w szkole funkcjonował Samorząd Szkolny, którego przewodniczącym był Edward Folwarski. Samorząd miał prawo uczestniczenia w posiedzeniach rady pedagogicznej i koordynowania pracy pozalekcyjnej uczniów i organizacji działających w szkole.

Rozwijało się także życie artystyczne szkoły. Włodzimierz Zubkow opiekował się stworzonym przez siebie chórem. Jako pierwsze chórzyści śpiewali takie piosenki, jak: Katiusza i jeśli jutro ówdzie wojna. Chórowi akompaniowała zazwyczaj orkiestra przygrywając m.in. na dumbrach. Janina Zawistowska natomiast stworzyła koło dramatyczno-recytatorskie. .Tego najlepszymi recytatorkami były: Anna Miodowska, reprezentująca tzw. "ton bohaterski", i Halina Sosnowska - "ton liryczny". Koło wystawiło kilka sztuk. Co najciekawsze, byty to m.in. fragmenty Pana Tadeusza. Władze pozwalały bowiem na Mickiewicza, uważając go za narodowego poetę białoruskiego. Przygotowywano także Zemstę Fredry. Premierę przerwał jednak wybuch wojny w czerwcu 1941 r.

Władze szkolne kładły nacisk przede wszystkim na przedmioty ścisłe. Przodowników nauki otaczali nauczyciele i organizacje szkolne szczególną opieką, ich wręcz faworyzowano. To oni, niosąc czerwone sztandary i flagi, otwierali pochód swej szkoły podczas manifestacji pierwszomajowych. Bardzo ważne było także wychowanie polityczne. Jednym z jej przejawów było śpiewanie międzynarodówki, która poprzedzała każdą uroczystość szkolną. Istotnym elementem były lekcje historii, na których sławiono radzieckie osiągnięcia we wszystkich dziedzinach oraz chwalono ustrój panujący w ZSRR. Pomijając jednak siostry Mosiężnikowe, wrogo odnoszące się do Polaków, kadra pedagogiczna nie prowadziła zbyt intensywnej indoktrynacji politycznej. Dyrektor Starykowicz wraz z nauczycielami, zwłaszcza przysłanymi do Grajewa z ZSRR, nie prześladował przejawów polskości w szkole. Klaudia Puzanowa cieszyła się nawet sympatią uczniów. Edward Folwarski (1941) powie po latach, że była "fantastyczną nauczycielką wspaniale wykładającą swój przedmiot. Mimo trudnych warunków nauczyciele dbali o to, aby uczniowie nie zatracili swej narodowości. Do nich zaliczyć można m.in. M. Szotko, A. Petrajtysa, L. Poczobuta-Odlanickiego. Sprawili oni, że szkoła zorganizowana wg modelu radzieckiego nie przesiąkła ideologią, jaką przynieśli ze sobą Rosjanie.

Lata 1941-1944

Gdy w czerwcu 1941 r. rozpoczęła się wojna niemiecko-radziecka, Grajewo, już w pierwszych dniach , znalazło się pod okupacją niemiecką. Jednocześnie przestała istnieć dziesięciolatka grajewska. W budynku szkolnym władze niemieckie zorganizowały koszary wojskowe, w sali gimnastycznej urządzając stajnię. Szybkie przesunięcie się frontu po napaści Niemiec na Związek Radziecki nie pozwoliło uratować mienia szkolnego i pomocy naukowych, które znajdowaly się w budynku szkolnym. Szczególnie dotkliwie odczuło nauczycielstwo, a także miejscowe społeczeństwo, stratę książek zniszczonych przez Niemców. Zbiory bibliotek szkolnych i organizacji spotecznych w Grajewie wywieziono za miasto i spalono na stosie.

Nauczyciele zdawali sobie sprawę, że w powstałych warunkach politycznych muszą samodzielnie rozwiązać problem nauczania. We wspólpracy z rodzicami organizowały się samorzutnie grupy nauczycieli i podejmowali oni, na własną rękę, nauczanie. Miejscem nauczania były najczęściej mieszkania nauczycieli lub rodziców.

Największa liczba wykwalifikowanych sił pedagogicznych skoncentrowała się w Grajewie i tu, po pewnym czasie, utworzono Towarzystwo Tajnej Szkoły Polskiej, którego sekretarzem został Antoni Petrajtys. Towarzystwo to (powstałe z inspiracji AK) organizowało i koordynowało tajne nauczanie na poziomie szkoły powszechnej i gimnazjum. Na poziomie gimnazjum uczyli w Grajewie: Helena Lewka, Alojzy Lapander (dowódca w stopniu porucznika rejonu Grajewo wchodzącego w skład Obwodu Grajewskiego AK), Józef Kiełczewski, Antoni Petrajtys i niektórzy nauczyciele szkół powszechnych, prowadzący nauczanie na poziomie niższych klas gimnazjum. Najliczniejsze były komplety prowadzone przez A. Petrajtysa i H. Lewko. A Petrajtys nauczał od września 1941 r. Do kwietnia 1943 r. w 5 kompletach - w zakresie 4 klas gimnazjum z liczbą uczniów 30, a od kwietnia 1943 r. do 15 czerwca 1944 r. prowadził 2 komplety w zakresie III i IV klasy gimnazjum (10 uczniów). Coraz bardziej rozwijające się tajne nauczanie zahamowane zostało na krótki okres z powodu aresztowań nauczycieli, jakie miały miejsce w 1944 r. 8 marca został aresztowany i wywieziony do obozu w Stutthoe A. Lapander, 15 czerwca zaś uwięziono J. Kiełczewskiego i A. Petrajtysa, których następnie wywieziono do obozu w Gross-Rosen. Powstałą po tych aresztowaniach lukę starali się wypełnić nauczyciele, którzy przybyli na teren miasta w połowie 1944 r., ucząca jeszcze przed wojną w gimnazjum Maria Mikołajewska-Zaleska oraz Zofia i Aleksander Aleksiejew, którzy niezwłocznie przystąpili do nauczania na poziomie szkoły powszechnej i średniej. Małą liczbę nauczycieli z miejscowego szkolnictwa średniego należy tłumaczyć wyjazdem pewnej liczby nauczycieli jeszcze w pierwszych miesiącach wojny w 1939 r. Największy rozwój tajnej oświaty przypada na rok szkolny 1942/43. Naukę na tajnych kompletach nauczania na poziomie gimnazjum pobierało wówczas 81 uczniów. Najsłabszy zaś rozwój oświaty miał miejsce pod koniec 1944 r. (42 uczniów)42. Znaczna część nauczycieli znajdowała się bowiem w obozach koncentracyjnych, był to poza tym okres walk frontowych na północnych terenach województwa białostockiego. Omawiając straty wśród nauczycieli, należy też wspomnieć o zamordowanych nauczycielach szkół żydowskich. Już w pierwszych dniach okupacji Niemcy rozstrzelali Ch. Obiedzińskiego i siostry Mosiężnikowe.

Tajne nauczanie prowadzono w Grajewie, i jego okolicach, według programów z 1939 r. Wyeliminowano z nich tylko wychowanie fizyczne, zajęcia praktyczne i artystyczne. Nauczyciele starali się przede wszystkim wyrównać braki materiału rzeczowego z przedmiotów humanistycznych, jakie powstały na skutek niezgodności polskich programów z programami 10-latki radzieckiej. Odczuwano powszechnie brak jednolitych podręczników i nauczyciele musieli stosować się do tych, jakie były dostępne na miejscu, a więc na tym samym poziomie używano książek różnych autorów, m.in. radzieckich wydawanych w ZSRR dla szkół polskich. Brak podręczników wymagał od nauczycieli bardzo starannego przygotowania się do lekcji. Toteż niektórzy opracowywali obszerne konspekty lekcyjne, zdobywając materiał rzeczowy z różnych źródeł, co wymagało wiele pracy. Często dyktowano uczniom całe partie materiału i zalecano przynosić na zajęcia szkolne tylko najniezbędniejsze podręczniki, aby w razie rewizji nie mieli przy sobie zbyt wielu dowodów uczęszczania do szkoły. Tak samo na lekcji starano się mieć tylko najkonieczniejsze pomoce naukowe, które można było szybko ukryć, gdyby zaalarmowano o zbliżaniu się żandarmów.

Nauka w ówczesnych warunkach musiała być odpłatna. Dla niektórych nauczycieli była jedynym źródłem utrzymania. Opłaty za naukę nie były unormowane. 30-40 RM płacił uczeń korzystający w Grajewie z kompletów gimnazjalnych. Na terenie gmin opłata za naukę na takich kompletach była niższa i wynosiła 15-20 RM. Nie traktowano tego jednak jako taryfy obowiązującej, a raczej jako wysokości orientacyjne. W zasadzie każdy płacił tyle, ile mógł. Były to raczej opłaty dobrowolne, często przekazywane w produktach spożywczych. Sieroty i dzieci, których ojcowie przebywali w więzieniach, uczyły się bezpłatnie.

Wiele jest materiałów dotyczących tajnego nauczania w mieście, i jego okolicach na poziomie szkoły powszechnej i gimnazjum. Brak natomiast wzmianek o kompletach na poziomie liceum. Można więc przypuszczać, że młodzież starsza, objęta obowiązkiem pracy, uczyła się indywidualnie i dorywczo, bo trudno było zorganizowaną w zespoły szkolne, wymagającą stałej i systematycznej pracy. Młodzież ta, chroniąc się przed wywiezieniem na roboty do Prus, wstępowała do AK, w której także, na specyficznych warunkach, prowadzono nauczanie. We wrześniu 1942 r. do AK wcielono także grupę młodzieży harcerskiej i gimnazjalnej, liczącą około 60 chłopców. Grupa ta utworzyła drugi pluton młodzieży. Pierwszy pluton zorganizowany został w 1941 r. przez Henryka Świackiego (ps. "Konar"). Powstanie pierwszej młodzieżowej grupy wojskowej na tym terenie było wynikiem akcji sabotażowej, przeprowadzonej w 1941 r. przez AK, kiedy miejscowe władze okupacyjne zarządziły werbunek młodzieży na roboty do Prus Wschodnich. Jesienią 1941 r. zorganizowano trzeci kurs podchorążych w obozie grajewskim. Do szkoły powołano najzdolniejszych żołnierzy, którzy ukończyli co najmniej cztery klasy gimnazjum i uzyskali tzw. małą maturę. Byli to przeważnie absolwenci szkół tajnego nauczania, które również prowadzili nauczyciele, żołnierze AK. Można więc sądzić, że dzięki obecności nauczycieli w szeregach AK młodzież zorganizowana w jednostki wojskowe na terenie obwodu była otoczona opieką dydaktyczną.

Wyniki tajnego nauczania ocenione zostały po wyzwoleniu podczas egzaminów wstępnych do szkół. Maria Zaleska, organizatorka grajewskiej szkoły średniej w i945 r., wysoko oceniła pracę kolegów z tajnego szkolnictwa: "Mogę jednak na podstawie tego, co zastałam po wojnie, stwierdzić, że ogromny wkład pracy w kształceniu dzieci i młodzieży został włożony. To prawda, że na egzaminach wstępnych do liceum odpowiedzi uczniów były bajecznie kolorowe, czasem wręcz niesamowite, ale widać było wyraźnie, że ktoś nad tą młodzieżą pracował. Tajne nauczanie taktowane było jako jedną z form walki z okupantem. Był to wyraz protestu nauczycieli i uczniów przeciwko eksterminacyjnej polityce oświatowej okupantów. Wprawdzie liczne aresztowania bardzo osłabiały system nauczania, nie mniej jednak tajne komplety prowadzone były z powodzeniem do wyzwolenia Grajewa spod okupacji niemieckiej.

 

JSN Teki template designed by JoomlaShine.com